NOWE POLA SZTUKI

 
 

Bazary i działki to jest to, co ostatnio najbardziej mnie zajmuje. I widzę, że nie jestem w tym odosobniona.                                                                                                                           

 

Na szkoleniu dla początkujących działkowców tłumy. Dużo młodych ludzi. Dopytują o pielęgnację roślin, ale widać, że chcą się zaangażować nie tylko w pielenie. Padają pytania o badania natężenia hałasu wokół działek, o legalność tablic reklamowych stojących na terenie ogrodów, o chemię, którą spryskuje się uprawy. W takich chwilach myślę, że idea społecznych ogrodów ma jeszcze szansę na odrodzenie.

 

Zresztą odradza się powoli również w trudnych dla ogrodnictwa typowo wielkomiejskich przestrzeniach. Z sukcesem otworzył się w niedzielę Ogród Powszechny na dawnym parkingu przy Teatrze Powszechnym, tworzony z sąsiadami pod kierunkiem aktywistów z berlińskiego Prinzessin Garten.

 

 

W tym tygodniu startuje w Wenecji Biennale Architektury i alternatywne wydarzenie – Biennale Urbana. Fundacja Bęc Zmiana wiezie tam między innymi projekt „Proste historie” – propozycję zespołu architektów Parerga (Paula Cetnarskiego, Marty Kowalczyk, Wojciecha Mazana, Romana Rutkowskiego i Rafała Śliwy), która zajęła drugie miejsce w konkursie na ekspozycję w pawilonie Polonia. Architekci piszą książkę o ogrodnictwie działkowym w Polsce, badają ten fenomen i społeczny potencjał. Bardzo jestem tej książki ciekawa, bo przeanalizowali ogródki w całym kraju, zebrali związane z nimi ludzkie historie.

 

Do Wenecji się nie wybieram, bo sporo koszenia na działce. A tak serio: to budujemy już nasz pchli targ, o którym wam wspominałam. Otwarcie w weekend 4-5 czerwca, a że po drodze Boże Ciało, trzeba się sprężyć. Cieszę się, bo oddźwięk mamy dobry, zainteresowanie sprzedawców duże. Jest szansa, że będzie różnorodnie i niezbyt drogo.

 

ZOO Market będzie działał co weekend, niezależnie od pogody, w godzinach 11-17. Rozstawi się na terenie vis-à-vis wybiegu miśków w praskim zoo (aleja Solidarności 55).

 

Już zgłosili się sprzedawcy z winylami, rowerami, książkami, ubraniami, brelokami, porcelaną i ze szkłem z czasów PRL. Staną tam duże schody, na których będzie można przysiąść i odpocząć. Wstawimy też na teren targu kawiarnię i kilka food trucków. Bo nie mamy wątpliwości, że bazary to najlepsze miejsce spotkań, forum wymiany idei i wylęgarnia pomysłów.

 

 

 

Architektka Ola Wasilkowska w książce „Architektura cienia”, poświęconej właśnie bazarom i szaletom miejskim, pisała: „Energia zbiorowości, którą wytwarza bazar, jest porównywalna do energii publicznych zgromadzeń takich jak msze, mecze, defilady czy zbiorowe protesty. Ruch mas kupujących i sprzedających tworzy specyficzny stan ferworu, społecznej wymiany. Handel uliczny jest blisko człowieka, bez niego miasto staje się martwe”.

 

Artyści też to widzą. Międzynarodowy kolektyw Slavs and Tatars na trwającej właśnie w galerii Raster wystawie „Towarzystwo szubrawców” zaproponował instalację artystyczną w postaci straganu z sokami z kiszonek.

 

Serwowane przez artystów napoje i prowokacyjne figury językowe to antidotum na patos polskiego patriotyzmu. Kiszonki są tu metaforą fermentacji romantycznej koncepcji ojczyzny i władzy.

 

 

Ola Wasilkowska posunęła się dalej, zapraszając artystów do wspólnego procesu rewitalizacji konkretnego bazarku – we Wrocławiu, przy ulicy Ptasiej, w ramach Europejskiej Stolicy Kultury. Mieli za zadanie wtopić się ze swoimi działaniami w strukturę funkcjonującego bazaru (zresztą Slavs and Tatars też byli tam obecni).

 

Z Olą spotkamy się na ZOO Markecie – będzie pomagać Bęc Zmianie w zaprojektowaniu pawilonu księgarskiego, złożonego z elementów ze wszystkich poprzednich wystaw tej fundacji. Zaprosimy na nasz bazarek didżejów, grafficiarzy, będziemy też wydawać własną gazetę „ZOO Market News”. Sporo zakiełkuje tego lata, mamy nadzieję, nie tylko na naszych działkach.

 

- Agnieszka Kowalska

Dziennikarka, przez 15 lat związana z „Gazetą Wyborczą”. Prowadzi sklepik z dizajnem retro LovKov (Patyna.pl) i pisze książkę dla dzieci o swoim psie.

 

Przepis i zdjęcie: Magdalena Zaryczyńska/glinianytalerzyk.blog.pl
Credits: Lorem ipsum dolor sit amet.
Instagram