KARP Z SUSZONYMI GRZYBAMI I MARCHEWKĄ

 

Agata Wojda zna prosty przepis na pysznego, wigilijnego karpia.                                            

                                                                                                                                                          

Australia zaczyna właśnie doroczną letnią kanikułę i spora jej część przywita narodziny Jezuska w przyczepie kampingowej narzekając na upał. Pozostali będą zadzierać głowy i oceniać sąsiedzkie dekoracje, odpalać sztuczne ognie i słuchać kolęd, gdzie słowo śnieg jest zakazane.

 

Islandia grzebie w prezentach już w wigilię, potem objada się pieczonym udźcem jagnięcym. Lepienie naszych malutkich uszek nie jest wcale wyzwaniem w porównaniu do tutejszego wycinania koronkowych wzorów w smażonych plackach.

 

Belgijskie dzieci zostawiają reniferom marchewkę przy kominku, rysunek dla dobrodzieja i drżą ze strachu, co zapisał w swojej księdze obok ich imienia.

 

Jedzą mule, indyka i ciasto przypominające konar drzewa, szczęśliwie z belgijskiej czekolady.

 

W Bułgarii dań i gości u stołu ma być nieparzyście, smak chleba z ukrytą w nim monetą lub włoskim orzechem przepowie dobry albo zły rok. Niektórzy na świecie zasiądą do uroczystego stołu, gdy dostrzegą złotego prosiaka, inni – błyskającą gwiazdkę.

 

 

Niezależnie od wszelkich różnic w wyglądzie choinki, to ważny dla wszystkich okres bycia, jedzenia i gotowania razem.

 

Wszystkim tym, którzy podwijają rękawy i pędzą mielić mak, życzę, aby ten czas spędzony w kuchni był świątecznym punktem zbiórki rodzinnej. Niech pękną pierwsze butelki wina i niesie się po palnikach zapach wędzonych owoców, korzennych przypraw piernikowych i dźwięk maszynek do mięsa.

 

Najgorsze mielenie pasztetów lub maku niech sprawi wam przyjemność, grzyby szybko się płuczą z najdrobniejszego piachu i ani jeden pieróg się nie rozpadnie. Kolędujcie, podglądając niebo, trącajcie przypadkiem świerkowe gałązki, tulcie najbliższych i zostawcie kilka zmartwień na po świętach. Życzę wam spokojnych i smacznych świąt!

 

Podaję dzisiaj przepis na karpia. Jadam go w wigilię na przystawkę, z odrobiną kapusty lub bez. Zamiast niej możemy dorzucić garść pasków suszonej śliwki. Z wilgocią i zapachem grzybów po ugotowaniu. Trafiłam wyjątkowo sensowne filety, dość płaskie i na pierwszy rzut oka pozbawione większości ości. Nigdy nie sięgajcie po ogonowy kawałek karpia, bo polowanie na małe ości upewni was, że to jednak ryba niejadalna. Skorzystajcie z mojego przepisu na karpia i zapamiętajcie, że warto ponownie go zagrzać (np. w piekarniku, pod przykryciem). Wówczas poprawia się jego delikatność i wilgotność mięsa. Jeśli przeszkadza wam słodycz w karpiu, przełamcie ją gęstą śmietaną z łyżką chrzanu. Nie ma co protestować, robimy całkiem fajnego karpia. 

 

-Agata Wojda

 

 
 
Karp z suszonymi grzybami i marchewką
 

Składniki

 

  1. 400 g obranych cienkich marchewek
  2. olej do głębokiego smażenia
  3. sok z 1 soczystej pomarańczy
  4. 2 łyżki masła
  5. 1 łyżka płynnego miodu
  6. 2 średnie cebule
  7. 12-14 sztuki obgotowanych kapeluszy suszonych podgrzybków lub borowików razem z wodą
  8. 4 łyżki czubate gotowego farszu do pierogów wigilijnych
  9. 2 filety niedużego karpia podzielone na małe paski
  10. 3 łyżki mąki
  11. sól, pieprz

 

Marchewkę tniemy na cienkie plasterki za pomocą mandoliny. Rozgrzewamy trzy łyżki oleju na dużej patelni i wrzucamy marchewkę. Lekko ją przyrumieniamy, zalewamy sokiem z pomarańczy, dodajemy masło i pozwalamy zmięknąć. Na koniec delikatnie polewamy miodem i odstawiamy. Cebulę siekamy drobno i prażymy ją na głębokim oleju. Powinna chrupać i być bardzo słodka. Przecedzamy na drobnym sitku, zachowując cały olej.

 

Na tłustej patelni po cebuli rumienimy osuszone kapelusze grzybów. Kroimy je w cienkie paseczki i łączymy z cebulą, a potem marchewką. Jeżeli mamy nadmiar gotowego farszu kapuścianego do pierogów, dosiekajmy kilka łyżek i dorzucamy do naszych warzyw.

 

Osolonego karpia oprószamy mąką i smażymy z obu stron na złoty kolor wykorzystując olej po cebuli. Gotowe ryby osuszamy na papierze. Układamy w naczyniu żaroodpornym, zasypujemy warzywami i podlewamy ½ szklanki wywaru po gotowaniu grzybów. Zakrywamy i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na około 15 minut. Serwujemy na ciepło, łamiąc smak odrobiną kwaśnej śmietany z chrzanem.  

 

 

Przepis i zdjęcie: Magdalena Zaryczyńska/glinianytalerzyk.blog.pl
Credits: Lorem ipsum dolor sit amet.
Instagram