BOŻONARODZENIOWY PRZYSMAK Z DREZNA: STOLLEN

 

Drożdżowe ciasto pełne masła i rodzynek, do tego nadziewane marcepanem. Czy może być lepiej?                                                                                                                                        

 

Do Drezna trafiłem w tym roku dwukrotnie. Raz w maju, drugi raz w sierpniu. Wówczas nikomu się nawet nie śniło przyrządzanie Stollen, czyli drożdżowej buły nadziewanej marcepanem, bo Stollen to przysmak bożonarodzeniowy.

 

Zimą z podróżami u mnie nieco gorzej. Bo kiedy jest zimno, cierpię katusze, więc siedzę pod kocem, w wannie albo w kuchni, a nie w samochodzie, pociągu czy samolocie. I kiedy tak siedzę, to myślę, co by tu jeszcze zjeść…

 

I co wymyśliłem tym razem? Otóż przypomniały mi się Drezno i wyjątkowa panorama miasta na lewym brzegu Łaby, oglądana z mostu zwanego Augustusbrücke, z dominującą nad wszystkim kamienną kopułą Frauenkirche. Dalej wszystko potoczyło się szybko: jeśli Drezno, to… Striezelmarkt, tamtejszy jarmark świąteczny, trwający mniej więcej miesiąc, od końca listopada do Bożego Narodzenia. Blisko 600-letnia tradycja sprawia, że drezdeński jarmark to jedno z największych i najstarszych tego typu wydarzeń w całych Niemczech. A strudel występujący w nazwie to słynne Dresdner Stollen, drożdżowe ciasto wypiekane ze sporym dodatkiem masła i rodzynek, do tego nadziewane marcepanem. Czy może być lepiej?

 

I tak z tego dumania nad kubkiem gorącego naparu z imbirem wyszło mi, że muszę iść do sklepu, bo skoro nie spróbowałem Stollen w Dreźnie, to trzeba nadrobić w Krakowie. 

 

- Bartek Kieżun/Krakowski Makaroniarz

 

 
 

Dresdner Stollen

 

Składniki

 

  1. 120 ml letniego mleka
  2. 100 g cukru
  3. 4 g suszonych drożdży
  4. 500 g mąki
  5. szczypta soli
  6. 100 g miękkiego masła
  7. 1 jajko „zerówka”
  8. 50 g rodzynek
  9. 50 g suszonych żurawin
  10. 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
  11. 50 g kandyzowanej skórki cytrynowej
  12. 50 g posiekanych migdałów
  13. oliwa do natłuszczania
  14. 200 g marcepanu
  15. cukier puder do posypania

 

Do letniego mleka wsypujemy cukier i drożdże, odstawiamy na chwilę, by ruszyły. Do miski wsypujemy mąkę i sól i wkładamy miękkie masło. Wbijamy jajko i powoli wlewając drożdże z mlekiem, wyrabiamy ciasto. Kiedy będzie jednolite i elastyczne, dodajemy bakalie i dalej wyrabiamy, by połączyć z nimi ciasto. Wkładamy je do miski posmarowanej oliwą, zamykamy w szczelnym worku i odstawiamy na 2 godziny, by wyrosło i podwoiło objętość.

 

Po tym czasie wykładamy ciasto na natłuszczony blat i rozgniatamy tak, by miało prostokątny kształt. Na środku układamy marcepan i owijamy go ciasno ciastem.

 

Bochenek układamy na naoliwionej blasze, przykrywamy folią i odstawiamy, tym razem na godzinę.

Pieczemy w 180 stopniach, aż ciasto zrobi się brązowe. Studzimy je na kratce. Kiedy ostygnie, posypujemy obficie cukrem pudrem – i podajemy!

 

PS

Nie wiem, czy używanie marcepanu w czekoladzie jest zgodne z wytycznymi z Drezna. Postanowiłem zaryzykować! Wyszło cudnie! Wesołych świąt!

 

 

Przepis i zdjęcie: Magdalena Zaryczyńska/glinianytalerzyk.blog.pl
Credits: Lorem ipsum dolor sit amet.
Instagram