PIEROŻKI Z WOŁOWINĄ, ZIEMNIAKAMI I KOLENDRĄ

 

Na obiad i jako przekąska – chrupiące meksykańskie pierożki z charakternym farszem.      

                                                                                                                                                          

Wypada powróżyć na ten nowy rok. Zajrzeć w talerze gościom i do kuchennych szafek szefów kuchni. Na talerzach ma być zielono, jarzynowo i chrupiąco – i to tak, aby i mięsożercy włączyli się do gry. Makaron z marchewki, mąki fasolowej, ciecierzycy. Zaczniemy bawić się na poważnie w jednomiskowe posiłki, skomponowane tak, by w nich cudnie smakowo współgrały wszystkie elementy, a i oczy z ich ułożenia czerpały przyjemność. Bowle z najróżniejszych kuchni świata, serwowane w coraz większych lokalach i wymagające odstania w coraz dłuższej kolejce.

 

Amerykańscy szefowie kuchni ogłaszają 2017 rokiem szukania alternatywy dla mleka i planują gotować z mleczkami, choćby i orzechowymi. Poważnymi autorytetami będą rzeźnicy, ich wiedzą zainspirują się nie tylko kucharze, ale i gotujący w domu.

 

Czas na własnoręcznie zrobioną, domową kaszankę, fermentujące słoiki ze wszystkim, wodorosty w menu. Kuchnia polska rozejrzy się baczniej po regionach i oparłszy się na takich wpływach, będzie tworzyć spójne kolacje. Kilka supermarketów przekona do siebie opornych smakoszy, bo zakres dobieranych przez nie produktów zdecydowanie się poszerza (gatunki karpia dostępnego przed świętami były opisane nazwą konkretnego stawu, słynącego z wyjątkowej jakości).

 

Świat liczy na pewne rozprężenie atmosfery na kulinarnym zapleczu, wnika coraz głębiej w sprawy wypalenia zawodowego, niepotrzebnej przemocy i godziwego opłacania wysiłku, do którego ten zawód zmusza. Powróci temat niemarnowania jedzenia, a także moda na gotowanie z resztek oraz prostą, tanią kuchnię. Mam nadzieję, że na gruncie polskim przyczepimy się do ziemniaka – coraz bardziej brakuje nam jego dobrych odmian. Spośród ryb w przepisach wygra miruna, a bohaterem dociekań w kwestii odmian i różnic między nimi będzie śledź.

 

 

Dość ważnym zagadnieniem będzie żywienie dzieci – z nadmiarem cukru, konserwantów, przetworzonego jedzenia. Zdecydowanie częściej będzie głośno o Meksyku. Do kolacji degustacyjnych wkroczy prostota, obowiązkowo sparowane nieszablonowe wino i skrócona lista dań do podania. Jest szansa, że uda nam się dobrze zapamiętać smak z pięciu zaserwowanych talerzyków. I to mi się ogromnie podoba!

 

PS Specjaliści od trendów uważają, że nadchodzi era niepowtarzalnych toalet w restauracjach. Oby czystych…

 

- Agata Wojda

 

 
 
Pierożki z wołowiną, ziemniakami i kolendrą
 

Farsz

 

  1. 2 łyżki oliwy
  2. 2 posiekane cebule
  3. 500 g mielonej wołowiny
  4. 2 posiekane ząbki czosnku
  5. 1 posiekana papryczka chili
  6. 5-6 łyżek passaty pomidorowej lub posiekanych pomidorów pelati
  7. ½ łyżeczki soli + sól do smaku
  8. 2 ziemniaki ugotowane w mundurkach
  9. 2 łyżki posiekanej kolendry
  10. 1 łyżka posiekanego szczypioru
  11. świeżo mielony pieprz do smaku

 

Ciasto

 

  1. 400 g mąki pszennej + 2-3 łyżki do podsypywania
  2. 200 g margaryny
  3. 4 żółtka jajek „zerówek” (lub 2 całe jajka „zerówki”) + żółtko do posmarowania ciasta
  4. 2 łyżki gęstej, kwaśnej śmietany
  5. 1 łyżeczka soli
  6. ½ łyżeczki kuminu

 

Najpierw przygotowujemy farsz – przed nadziewaniem ciasta musi być schłodzony do temperatury pokojowej. Oliwę rozgrzewamy na patelni, wrzucamy cebulę i smażymy na średnim ogniu przez 5 minut. Dorzucamy wołowinę, czosnek, ostrą papryczkę i przez 10 minut lekko je rumienimy, rozdzielając mięso na drobne kawałki za pomocą widelca. Dokładamy passatę, wsypujemy ½ łyżeczki soli i redukujemy, aż uzyskamy dość suchy, zwarty farsz (5-10 minut). Widelcem rozgniatamy ziemniaki, mieszamy z mięsem, wrzucamy kolendrę, szczypior i doprawiamy pieprzem i solą. Farsz powinien mieć charakter!

 

Szybko zagniatamy składniki ciasta, by uzyskać jednolitą, zwartą masę. Wkładamy je do miski, przykrywamy folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę. Na podsypanej mąką stolnicy wałkujemy nieco grubszy płat niż do pierogów, wycinamy szklanką klasyczne kółka, nakładamy na nie farsz i – najlepiej pomagając sobie plastikowym urządzeniem do składania pierogów (ręcznie również się da) – mocno sklejamy pierożki. Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia, na nim układamy pierożki, pozostawiając między nimi małe odstępy. Smarujemy żółtkiem i pieczemy 20-25 minut.

 

Pierożki są doskonałe do esencjonalnego rosołu wyostrzonego samodzielnie ususzonym chili, z wciśniętym sokiem limonki, z dodatkiem awokado, czerwonej cebuli i kolendry. Plan B to zanurzać pierożki przed każdym kęsem w gęstym, zielonym sosie na bazie siekanej kolendry, natki pietruszki, czosnku, octu, wody, oliwy, soli i świeżego ananasa w kosteczkach.   

 

 

Przepis i zdjęcie: Magdalena Zaryczyńska/glinianytalerzyk.blog.pl
Credits: Lorem ipsum dolor sit amet.
Instagram